Korzyści z wyobraźni. Wokół „Eclipse 2.0” Magdy Szpecht i Dominiki Janickiej

Co spala tysiąc ton oleju napędowego dziennie – nawet stojąc w porcie1 – i uchowało się przed konfiskatą mienia oraz sankcjami nałożonymi na Rosję i jej oligarchiczne elity? Mierzący 162,5 metra jacht Eclipse, zbudowany kilkanaście lat temu na zamówienie Romana Abramowicza. Gigant zaprojektowany przez brytyjskiego architekta, skonstruowany w niemieckiej stoczni i wyposażony w brytyjskie systemy bezpieczeństwa2 spędził ostatnie lata na wygnaniu w porcie Marmaris na tureckim wybrzeżu Morza Egejskiego3.

W 2011 roku mierząca skromne 115 metrów Luna, inny jacht należący wówczas do Abramowicza, cumowała w Wenecji przy Giardini, zasłaniając odwiedzającym Biennale Sztuki słońce i widok na wodę oraz blokując przejście wzdłuż nabrzeża. Na wystawie English Magic, pokazywanej w brytyjskim pawilonie na kolejnym Biennale w 2013 roku, Jeremy Deller odniósł się do tego incydentu, który ewidentnie potraktował jako potwarz. Zaprezentował wykonany przez Stuarta Sama Hughesa mural, na którym gigant o twarzy Williama Morrisa, brytyjskiego artysty, projektanta użytkowego i socjalisty, prominentnego członka ruchu Arts & Crafts, sprzeciwiającego się uprzemysłowieniu i jego negatywnym efektom, ciska jachtem Abramowicza w sam środek weneckiej laguny. W całym swoim skomplikowanym stosunku do mechanizacji Morris, którego Deller uznaje za istotny punkt odniesienia dla swojej twórczości, miał niegdyś stwierdzić, że w „prawdziwym społeczeństwie” nie będzie się produkować ani dóbr luksusowych, ani taniego badziewia, a maszyny przemysłowe posłużą do zredukowania ilości pracy wykonywanej przez robotników4.

Tymczasem 130 lat po śmierci Morrisa przeżywamy kolejną rzekomą rewolucję przemysłową, napędzaną z jednej strony, jak podpowiada Matteo Pasquinelli w książce Eye of the Master5, przez nasz kolektywny intelekt zakumulowany w technologii, a z drugiej przez pisane palcem na wodzie wyceny niektórych spółek i startupów. W większości raczej nie cieszymy się z przynoszonej przez postęp możliwości skrócenia czasu pracy, lecz obawiamy się jej całkowitej utraty. Nowe technologie, znane wcześniej z wizji twórców fantastyki naukowej, dają niekiedy potencjał poprawy warunków pracy. Czy jednak tak się faktycznie stanie, nie leży już w gestii maszyny, nawet takiej, która uzyskałaby „świadomość”, cokolwiek miałoby to dokładnie znaczyć. Zależy to od decyzji politycznych regulujących system społeczny i ekonomiczny, a na ich podejmowanie wpływa to, co przyjęto w społeczeństwie za konieczne, oraz to, co leży w sferze naszych wyobrażeń. Póki co bogacze nadal jednak kupują jachty i budują kosmiczne rakiety dzięki zyskom czerpanym z pracy większości z nas.

Na wystawie Dellera w brytyjskim pawilonie było więcej wizji otwierających pole wyobraźni dla zmęczonych późnym kapitalizmem – gigantyczny drapieżny ptak, który ściska w szponach przypominających chwytak dźwigu ze złomowiska samochód marki Land Rover, w zemście za polowania na zagrożone gatunki; albo płonące centrum miasta St Helier, stolicy wyspy Jersey, znanej niegdyś jako europejski raj podatkowy. Zamiast skupiać się na błyszczącej technologią powierzchowności świata przedstawionego science fiction, co chętnie robią bogacze pokroju Muska, Bezosa czy Altmana, marzący o gwiezdnych podróżach czy „bogu z komputera najnowszej generacji”, możemy uruchomić aspekt political fiction, tak fundamentalny dla wielu klasyków fantastyki naukowej. Dla twórców takich jak Kim Stanley Robinson istotniejsze niż sama podróż na Marsa czy wynalezienie kuracji zapewniającej długowieczność wydają się alternatywne formy życia społecznego, które wynikają z tych innowacji6. A co, jeśli wcale nie potrzebujemy postępu technicznego, żeby je wprowadzić?

Wróćmy jednak na współczesne wody Błękitnej Planety. Jest początek lutego 2022 roku i świat nie żyje jeszcze rosyjską napaścią na Ukrainę. Sensację wzbudza dopiero co zwodowany jacht Jeffa Bezosa – mierzy „zaledwie” 127 metrów, ale pływa pod żaglami, co w tej kategorii stawia go na drugim miejscu pod względem długości7. Należy dodać, że w morskich wyprawach technooligarchy jego jachtowi Koru i tak towarzyszy jednostka pomocnicza mierząca 75 metrów – to na niej znajduje się lądowisko dla helikoptera i zapewne całe zaplecze obsługujące bogacza. Ten swoisty outsourcing, niedaleki od sposobu myślenia o łańcuchach dostaw i podmiejskich magazynach logistycznych, ewidentnie ma na celu utrzymanie fantazji o dawnych formach morskich wojaży.

Publiczna narracja o jachcie była jednak daleka od zachwytów. Aby mógł opuścić holenderską stocznię, w której powstał, władze Rotterdamu postanowiły w poddańczym geście tymczasowo rozmontować prawie stupięćdziesięcioletni most stojący nad kanałem będącym jedyną drogą na otwarte morze8. Wrzawa, jaka podniosła się wśród mieszkańców miasta, podsycana przez wiralowość tej informacji i jej ogólnoświatowy zasięg, zmusiła ratusz do zmiany decyzji, a właściciela jachtu do ustąpienia i zdemontowania na czas transportu masztów, które zahaczyłyby o most. Sam transport kanałem odbył się także pod osłoną nocy, by nie wzbudzać dalszych sensacji i protestów9 oraz nie psuć jeszcze bardziej wizerunku Bezosa, już i tak nadszarpniętego przez postępowanie firmy Amazon wobec pracowników w trakcie pandemii.

Wcześniej, na początku kryzysu COVID-19, popularność zdobył odkopany z odmętów historii neoliberalizmu cytat z Miltona Friedmana. Co ciekawe, powszechnie posługiwały się nim środowiska ideowo jak najdalsze od autora Kapitalizmu i wolności. Friedman pisał:

Istnieje ogromna inercja, tyrania status quo w prywatnych, a zwłaszcza rządowych układach. Tylko rzeczywisty lub odczuwany kryzys wywołuje prawdziwą zmianę. Kiedy kryzys następuje, działania, jakie są podejmowane, zależą od pomysłów pozostających na wyciągnięcie ręki. Uważam, że to jest nasze podstawowe zadanie: opracowywanie alternatyw dla istniejących polityk i utrzymywanie ich przy życiu, aż to, co politycznie niemożliwe, stanie się politycznie nieuniknione10.

Teza ta stanowiła jedną z podstaw dla polityczno-społecznej strategii kapitalizmu katastroficznego, w 2007 roku nazwanej przez Naomi Klein doktryną szoku. Jednak po raz pierwszy od wielu lat, a szczególnie od kryzysu 2008 roku i upadku ruchów alterglobalistycznych, zaczęło się wydawać, że może ona działać jak miecz obosieczny. Kiedy „tyrania status quo” coraz bardziej przypomina dziki kapitalizm, pomysły „pozostające na wyciągnięcie ręki” mogą służyć raczej do jego okiełznania niż do spuszczenia z łańcucha.

To samo dotyczy wojen: niezależnie od tego, jak katastrofalne są na tak wielu płaszczyznach, układają na nowo istniejący porządek: albo jeszcze mocniej cementują poprzednie układy sił, albo je osłabiają, dając miejsce nowym. I kiedy skrajna prawica w sytuacji ludobójstwa czy napastniczej wojny próbuje zaszczepiać w zbiorowej świadomości generowane maszynowo i wiralowo rozpowszechniane faszystowskie wizje w rodzaju kurortu „Trump Gaza”11, powinno nam wystarczyć tej – choćby i deficytowej – kolektywnej wyobraźni, żeby tworzyć alternatywy proponujące naprawę szkód oraz zadośćuczynienie ofiarom.

W luksusowych marinach, które chcieliby budować na zagrabionych ziemiach wojenni zbrodniarze, cumowałyby takie jednostki jak wspomniany na początku Eclipse. Gigantyczny luksusowy jacht jest znakomitym symbolem odklejenia ludzi niewyobrażalnie bogatych, których fortuny w ten czy inny sposób zawsze zbudowane zostały na czyimś cierpieniu i wyzysku. Dlatego właśnie autorki projektu Eclipse 2.0 dokonują przechwycenia superjachtu Romana Abramowicza. Znana z działalności na pograniczu sztuki i cyberaktywizmu Magda Szpecht oraz Dominika Janicka, będącą współautorką wystawy Fair Building, która reprezentowała Polskę na weneckim Biennale Architektury w 2016 roku, snują opowieść z gatunku political fiction, motywowaną ideą sprawiedliwości naprawczej.

W wielkim skrócie sprawiedliwość naprawcza tym różni się od dominującej w zachodnich systemach prawnych doktryny, że kładzie nacisk nie na odstraszanie i resocjalizację poprzez karę i izolację, ale na wyrażenie skruchy, naprawę wyrządzonych szkód i odbudowę relacji społecznych, które uległy destrukcji wskutek przestępstwa12. Próżno oczywiście oczekiwać skruchy od objętych sankcjami rosyjskich oligarchów. Raczej nie doczekamy się ich aktywnego udziału w procesie naprawiania szkód wyrządzonych przez polityczno-militarną machinę, której beneficjentami byli przez całe dekady. Można sobie jednak wyobrazić wykorzystanie ich skonfiskowanych majątków na rzecz poprawy kondycji ludzi cierpiących przez wojnę.

To właśnie robią Szpecht i Janicka, proponując spekulatywny rejs jachtem Abramowicza, przekształconym w centrum terapeutyczne dla weteranów i cywilów poszkodowanych w wyniku rosyjskiej agresji. Zamiast luksusu i zbytków uczestnicy turnusów mogliby otrzymać profesjonalną pomoc psychologiczną i poddać się nowoczesnym terapiom leczenia stresu pourazowego, a przede wszystkim dostaliby chwilę wytchnienia od brutalnej rzeczywistości. Możliwość tymczasowej ucieczki stałaby się nie przywilejem i fantazją posiadaczy gigantycznych fortun, lecz narzędziem naprawy pozwalającym uniknąć długoterminowych, a nawet wielopokoleniowych skutków wojennych traum.

Strategia Szpecht i Janickiej przypomina prowokacje artystyczne niemieckiej grupy Zentrum für Politische Schönheit (Centrum Politycznego Piękna), takie jak projekt The Bridge, proponujący budowę (za unijne fundusze) mostu łączącego Tunezję z Sycylią. Jak można usłyszeć w wideo promującym tę konstrukcję, przeprawa byłaby nie tylko najlepszym sposobem zapobieżenia kolejnym tragediom na Morzu Śródziemnym, ale i „najbardziej efektywnym środkiem walki z przemytem ludzi”13 – w przeciwieństwie do stawiania coraz to nowych murów granicznych.

The Bridge od Eclipse 2.0 różni jednak stylistyka. O ile ten pierwszy operuje powagą i nieskazitelną korporacyjną estetyką (zapożycza nawet logo znanej międzynarodowej firmy budowlanej), o tyle projekt Szpecht i Janickiej, przygotowany na Dolnośląski Festiwal Architektury w 2023 roku, jest takiej estetyki odwróceniem. Kiczowate, ale pełne przepychu wnętrza jachtu zostają sprofanowane niechlujnymi kolażami prezentującymi nowe funkcje dawnych VIP-owskich sypialni czy ekskluzywnych sal konferencyjnych. Nie ma tu powagi, brak nawet sensu – w zamian autorki proponują czystą radość wyobraźni. W kontrze do wszechobecnego dziś „AI-slopu”, w którym badacz mediów Roland Meyer dopatruje się estetyki faszyzmu ery cyfrowej14, dostajemy raczej dadaistyczny fotomontaż wyśmiewający sztywne konwencje.

Choć w świecie twardej rzeczywistości wciąż budujemy więcej murów dzielących ludzi niż mostów mogących ich połączyć, a Roman Abramowicz ukrył swoje największe jachty u wybrzeży Turcji, która nie podporządkowała się unijnym i amerykańskim sankcjom, to i tak wciąż warto kreować spekulatywne wizje alternatywnych ścieżek. Choćby dlatego, że w porcie w Trieście we Włoszech na lepsze dni czeka największy, liczący 143 metry jacht żaglowy odebrany oligarsze Andriejowi Mielniczence15. Zamiast łożyć miliony na jego utrzymanie, moglibyśmy zrobić z nim coś pożytecznego.

1 Neha Tandon Sharma, Roman Abramovich’s $600 million Eclipse superyacht is so massive that it is burning one ton of diesel every day…, „Luxury Launches”, 25 stycznia 2025, https://luxurylaunches.com/transport/roman-abramovich-eclipse-superyacht-air-conditioning-25012025.php, dostęp 7 grudnia 2025.

2 Sayan Chakravarty, If anti-paparazzi lasers weren’t enough…, 28 grudnia 2024, „Luxury Launches”, https://luxurylaunches.com/transport/roman-abramovich-eclipse-zaps-drone-12282024.php, dostęp 7 grudnia 2025.

3 Alice Tecotzky, Jordan Hart, A Russian oligarch’s superyacht is finally on the move. Take a closer look at the $700 million vessel, „Business Insider”, 19 sierpnia 2025, www.businessinsider.com/russian-oligarch-roman-abramovich-superyacht-the-eclipse-moving-photos-2025-8?IR=T, dostęp 7 grudnia 2025.

4 William Morris, Useful Work v. Useless Toil, Penguin Books Ltd., London 2008.

5 Matteo Pasquinelli, Eye of the Master: A Social History of Artificial Intelligence, Verso, London–New York 2023.

6 Zob. Stanley Kim Robinson, Trylogia marsjańska. Czerwony Mars, Zielony Mars, Błękitny Mars, przeł. E. Wojtczak, Prószyński i S-ka, Warszawa 1998.

7 Koru (yacht), „Wikipedia”, https://en.wikipedia.org/wiki/Koru_(yacht), dostęp 7 grudnia 2025.

8 Jeff Bezos’ superyacht will see historic bridge dismantled, „BBC”, 3 lutego 2022, www.bbc.com/news/world-europe-60241145, dostęp 7 grudnia 2025.

9 Jesse O’Neill, Jeff Bezos’ massive new $740m superyacht, complete with helipad and pool, „Herald Sun”, 6 marca 2023, www.heraldsun.com.au/news/jeff-bezos-massive-new-740m-superyacht-complete-with-helipad-and-pool/news-story/b2b89b7ebd251e8a55f690a59473cbfd, dostęp7 grudnia 2025.

10 Milton Friedman, Capitalism and Freedom, wstęp do wydania z 1982, The University of Chicago Press, Chicago–London 2002, s. XIII–XIV, przeł. T.S.R.

11 Wpis Donalda J. Trumpa na portalu Truth Social, 26 lutego 2025, https://truthsocial.com/@realDonaldTrump/posts/114068387897265338, dostęp 7 grudnia 2025.

12 Łukasz Kuliński, Idee, definicje i praktyka sprawiedliwości naprawczej, „Biuletyn Kryminologiczny” 2023, nr 30, DOI: 10.37232/BK.2023E, s. 74.

13 Zentrum für Politische Schönheit, The Bridge, 2015, https://politicalbeauty.com/rescue.html, dostęp 7 grudnia 2025.

14 Roland Meyer, Generative AI and the aesthetics of digital fascism, wystąpienie na re:publica 25 w Berlinie, 2025, www.youtube.com/watch?v=nUK5Ibp0Th0, dostęp 7 grudnia 2025.

15 Il Tribunale UE respinge il ricorso di Melnichenko: il sailing yacht A rimane a Trieste, „Superyacht24.it”, 28 lutego 2025, www.superyacht24.it/2025/02/28/il-tribunale-ue-respinge-il-ricorso-di-melnichenko-il-sailing-yacht-a-rimane-a-trieste/, dostęp 7 grudnia 2025.