redaktorki prowadzące: Agata Zborowska, Magda Szcześniak

termin: 31 stycznia 2020

Joan Jonas, Moving Off The Land II, wideo. Zdjęcie z wystawy Ocean Space, Chiesa di Saint Lorenzo, Venice (2019), fot. Agata Zborowska

Empatia wymaga stworzenia obrazu – wyobrażenia sobie, czego doświadcza i jak czuje się w danym momencie inny, ludzki bądź nie-ludzki aktor, indywidualny lub zbiorowy byt. Zakłada zatem relację między patrzącym a patrzonym. Empatia wiąże się z redukcją dystansu i wyczuloną uważnością, skłania do przekroczenia siebie i dostrzeżenia tego, co poza nami, zamiast odwrócenia wzroku czy przymknięcia oczu. Może być wyborem, świadomą decyzją czy nawet efektem treningu. Zdarza się jednak, że empatia się po prostu przydarza, pojawia się bez naszego wpływu, wyraźnej woli czy zaangażowania. Współczesna humanistyka zwraca jednak uwagę na niebezpieczne konsekwencje empatii. Używana nieraz instrumentalnie, sugeruje możliwość przekroczenia, a zatem zneutralizowania, strukturalnych problemów społecznych – klasowych czy rasowych. Empatia jest niebezpieczna, ostrzegają naukowcy, bo chociaż wydaje się autentycznie osobistą emocją, to może być również uwikłana w relacje władzy i związana z aktami zawłaszczenia doświadczenia innych. Rozumiana jako fałszywa identyfikacja realizuje się w formie przyjemności płynącej z przebywania w pozycji pasywnego obserwatora czy w moralnym samozadowoleniu – pozostając w sferze tego, co prywatne, ograniczone do indywidualnych gestów (aktów dobroczynności). A jednocześnie przecież zdolność rozumienia czy dostrzeżenia emocji innych wydaje się najbardziej ludzkim odruchem – społeczne relacje oparte są na doświadczeniu empatii.

Skala empatycznych obrazów pojawiających się w przestrzeni medialnej jest rozległa: nakładki na zdjęcia profilowe w serwisach społecznościowych manifestujące wsparcie lub solidarność; kampanie akcji humanitarnych dążące do wywołania w nas współczucia; projekty artystyczne wykorzystujące mechanizmy estetyki relacyjnej, by spotkać ze sobą wrogie sobie grupy czy podmioty; projekty wykorzystujące materiały archiwalne do przekroczenia emocjonalnego dystansu dzielącego nas od przeszłych wydarzeń i postaci. Współczesne artystki dostarczają obrazów pokazujących możliwe przestrzenie współodczuwania ze zwierzętami, krajobrazem, awatarami czy sztuczną inteligencją.  Najnowsze technologie, za pomocą których możliwe jest wygenerowanie historycznych postaci, oraz bardziej tradycyjne materiały archiwalne – dzienniki, dokumenty, zdjęcia, kroniki filmowe sugerują, że możliwe jest przekroczenie emocjonalnego dystansu między mną i innym, wyobrażenie sobie, jak przeżywano życie.  

W 26. numerze „Widoku” chcemy przyjrzeć się obrazom empatii i empatycznym obrazom, pytając o polityczny potencjał ich afektywnego wymiaru. W jaki sposób indywidualne wzruszenie, otarcie dłonią łez na widok cudzego cierpienia, może zostać przekształcone w społeczne poruszenie? W jaki sposób narzędzia wizualne mogą pomóc w wyjściu poza to, co ściśle osobiste, nie zatrzymując się jednak tylko na kolektywnym doświadczeniu, ale prowadząc do politycznego działania? W jaki sposób obrazy mogą uzmysławiać (uosabiać?) różnicę – nieprzekraczalną odległość dzielącą nas od innych? Czy wytwarzanie obrazów może stać się produktywną politycznie praktyką solidarności? A jeśli tak, to czy istnieją gatunki, media, rodzaje obrazów bardziej przydatne w tych praktykach współodczuwania? Czy empatia może stać się współcześnie krytyczną kategorią doświadczenia estetycznego? I przeciwnie – w jaki sposób wizualnie manifestuje się odmowa, często wymuszonego, afektywnego uczestnictwa; odmowa dzielenia emocji innych – często zbyt silnych lub trudnych?

Na zgłoszenia artykułów, wraz z abstraktem i biogramem autorów po polsku i angielsku, czekamy do 31 stycznia 2020.

Reguły dotyczące procesu zgłoszenia i edycji tekstu: http://www.pismowidok.org/pl/o-nas/dla-autorow.

Prosimy o ich przesyłanie na adres mailowy redakcji: redakcja@pismowidok.org.